One Direction My Inspiration .. Olaa xx

Świat należy do ludzi, którzy mają odwagę marzyć i ryzykować, aby spełniać swoje marzenia.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Cześć. Ja jestem przyjaciółką Oli i również nazywam się Ola. Za prośbą Oli piszę do Was. Ola chciałaby Was przeprosić z całego serca, ale ostatnio dużo się u niej dzieje. I niestety nie miała jak pisać. Wiem.. To niezbyt miłe z jej strony, że nie dawała oznak życia, ale nic się na to nie poradzi. Jeszcze teraz poprawia oceny. Więc nie wiem kiedy do Was wejdzie i napisze.
To tyle z mojej strony. Mam nadzieję, że ją zrozumiecie. Paa <3
17.05.2013 o godz. 22:09

Sieemka :*
Chciałabym Was bardzo, ale to bardzo przeprosić. Mam nadzieję, że nie jesteście źli...za tą moją kolejną dość długą nieobecność. Miałam tyle na głowie. Nie było mnie w szkole ponad miesiąc, a jak wiecie zbliża się koniec roku i muszę poprawić kilka ocen i jeszcze nadrobić przynajmniej część zaległości. Już nie daje rady. Tyle tego jest. Chcę pisać jak najczęściej, ale jak widać dość słabo to wychodzi. Postaram się zamieszczać coś częściej, ale nie mam pojęcia jak to wypadnie. Mam nadzieję, że będzie lepiej. Postaram się jak najbardziej. A nawet jeśli nie zamieszczę czegoś konkretnego postaram się dodać chociażby taki wpis informujący :)

Jeśli chodzi o te obrazki co robiłam, to miałam kilka próśb o wykonanie. No ale niestety nie dostałam pozwolenia na udostępnienie ich. Chcą mieć je tylko dla siebie. Więc niestety :( W wolnym czasie zrobię coś nowego.

No nie wiem o czym więcej by tu powiedzieć. Jeśli macie jakieś pytania to śmiało proszę pytać. Ja nie gryzę :)

Więc na razie tyle Moi Drodzy. Pa Pa :*
08.05.2013 o godz. 21:40
Po minach naszych mam wiedziałyśmy, że jest tak jak to ustaliłyśmy. Wszystko wychodziło tak jak w naszym planie. Po powrotnym wejściu do pojazdu nie mogłyśmy uspokoić mam. Były tak szczęśliwe. W sumie nie dziwiłyśmy się. W końcu każdy ma osobę którą tak bardzo lubi, kogoś kto go inspiruje. Niestety w tym momencie do mojej mamy zadzwonił brat i koniec niespodzianki właśnie nastąpił. Miałyśmy jeszcze kilka punktów wyprawy. No ale cóż. Limuzyna odwiozła najpierw mnie i mamę, a następnie Ewę wraz z mamą. Wszystko było takie wspaniałe. Mamy nie potrafiły powstrzymać się od uśmiechu. To takie wspaniałe uczucie, widząc własną mamę, która jest taka szczęśliwa. Pan Andrzej wziął wszystkie rzeczy i cichutko wyszedł za nami tak aby mama nie zauważyła, wszedł do domu i zaniósł nowe ubrania dla mamy do jej pokoju. Na koniec podziękowałam Panu Andrzejowi... Był taki pomocny tego dnia, Pan Stanisław również. Po powrocie zerknęłam na zegarek była godzina 19.45 postanowiłam sprawdzić jeszcze GG, czy nie mam nowych wiadomości. Było ich mnóstwo... Za 4 dni ma odbyć się koncert, z którego jestem taka szczęśliwa. Wiele wiadomości dotyczyło właśnie tego koncertu. Odpisałam na wszystkie wiadomości i powiedziałam chłopakom, że trzeba dokładnie obgadać plany co do tego koncertu. Nagle zobaczyłam chyba z 10 wiadomości od jakiegoś numeru. Były one bardzo dziwne, takie wulgarne. Postanowiłam nawet nie odpisywać.. I poszłam do łazienki... Uwielbiam brać długie prysznice. Włączam piosenki One Direction. Głośno śpiewam i jak zwykle marze wtedy o tylu rzeczach. Tym razem wzięłam szlafrok. Prysznic miał zająć tylko 30 min, ale jak to u mnie bywa przedłużył się. Wytarłam się, nałożyłam szlafrok i pomaszerowałam do pokoju. Wszędzie było tak cicho, rodzeństwo już spało, w końcu mogłam odpocząć. Usiadłam przy toaletce, wzięłam płyn do demakijażu i starannie zmyłam cały makijaż. Uczesałam włosy w kok po czym wyjęłam z szafy piżamę. Przebrałam się i położyłam. Była już godzina 22.15. Nie chciałam już nikogo budzić więc położyłam się spać. Niestety moje emocje były tak silne, że przez długi czas nie mogłam zasnąć. Następnego dnia byłam wniebowzięta, było tak cicho. Była już godzina 12.00. Zwykle nie mogłam aż tyle spać przez krzyki rodzeństwa. Dzisiaj wcześniej wyszli na dwór i śniadanie mama przyniosła mi do pokoju. Zwykle tego nie robiła jedliśmy wszyscy razem. Ale zostawiła również karteczkę. "Kochana córeczko. Bardzo Ci dziękuję za wczorajszy dzień. Był tak wspaniały, że nie potrafię tego opisać..." Uśmiechnęłam się sama do siebie i zaczęłam czytać dalej "Niepotrzebnie wydałaś tyle pieniędzy. Wiesz, że to ja jestem twoją mamą i to moim obowiązkiem jest zapewnianie twojego szczęścia, ale mimo wszystko dziękuję Ci z całego serca. Nikt nigdy nie zrobił mi takiej przyjemności. Sądzę, że mama Ewy również, jest taka szczęśliwa. I jeszcze jedno mnie i rodzeństwa nie będzie aż do jutra. Musimy coś załatwić. Jesteś już dużo dziewczynką więc na pewno sobie poradzisz. W razie problemu zadzwoń. W kuchni na stoliku zostawiłam trochę pieniędzy na wypadek gdybyś czegoś potrzebowała." Odłożyłam list i zaczęłam jeść jajecznicę. Była jeszcze ciepła więc wiedziałam, że mama z rodzeństwem musieli wyjść niedawno. Wyniosłam puste naczynia do kuchni. Postanowiłam umyć je potem. Miałam cały dzień dla siebie, chciałam w końcu odpocząć. Usiadłam na kanapie włączyłam radio i wsłuchując się w jakieś melodie zaczęłam rozmyślać o koncercie. Moje myśli przerwał telefon. To była Ewa. Odebrałam
- No Cześć. Jak tam.? - powiedziałam to tak szybko, że nie wiedziałam czy Ewa mnie zrozumiała
- A dobrze, dobrze. Co Ty niunia śpieszysz się gdzieś. HeH. Tak szybko mówisz - usłyszałam roześmianą Ewę
- Nie no coś Ty Słonko. Tak jakoś mi się powiedziało. Wszyscy u mnie wyszli i cały dom dla siebie. - odpowiedziałam szczęśliwa
- Naprawdę.? U mnie też wszyscy wyszli i wrócą dopiero jutro - ze zdziwieniem odparła Ewa
- Wiesz to wydaje mi się dziwne. Obie rodziny bez nas gdzieś poszły czy tam pojechały i wrócą dopiero jutro. To jakieś podejrzane - odparłam zdziwiona
- No, ale cóż. Trzeba żyć dalej. Ważne, że mamy czas tylko dla siebie- usłyszałam już zadowolony głos Ewy
- Masz racje. Można planować wypad na koncert. Może wpadniesz do mnie zaprosimy chłopaków. Obadamy dokładnie co i jak z koncertem - Szybko przeszło mi te zmartwienie. W końcu mogłam trochę pobyć sama z przyjaciółmi
- Ok to ty dzwoń do chłopaków, a ja za jakąś godzinę będę.
Dzień już zaplanowany. Więc zaczęłam dzwonić do chłopaków (Rafał, Kacper, Sebastian i Maciek). Oczywiście każdy z nich powiedział, że przyjdzie, ale jak to u nich zawsze bywa to dopiero za jakieś 2-3 godzin. No nic. W końcu chłopaki też mają swoje sprawy. Postanowiłam się trochę ogarnąć. Zeszłam na dół do kuchni umyłam po śniadaniu i sprawdziłam czy drzwi są zamknięte. Były zamknięte. Bardzo mnie to zdziwiło. Zwykle mama nie zamykała drzwi na zamek. No ale o bezpieczeństwo dbać trzeba, a zwłaszcza, że byłam sama. Poszłam pod prysznic. Tym razem nie zwracałam uwagi na to czy wezmę ręcznik, czy nie. W końcu byłam sama. Prysznic był taki przyjemny, aż chciało się zostać dłużej, no ale nie było zbyt wiele czasu. Wychodząc spod prysznica woda ze mnie spływała. Było tak gorąco, że miałam ochotę wejść jeszcze raz i oblać się zimną wodą. No ale postanowiłam tego nie robić. Ręcznik jak zwykle zostawiłam gdzieś nie wiedząc gdzie. Szlafroka również nie odwiesiłam do łazienki więc został gdzieś u mnie w pokoju. Nie chciało mi się wchodzić na krzesło i wyciągać kolejnego ręcznika. Ale po krótkim namyśle wyjęłam. Bałam się, że w każdej chwili mój brat mógł wcześniej wrócić. Co byłoby straszne. Wchodząc do pokoju od razu zrzuciłam z siebie ręcznik. Pomaszerowałam do szafy i wyjęłam czystą bieliznę i jakieś spodenki. Postanowiłam nie nakładać żadnej koszulki. Nawet jeśli przyszliby chłopcy. W takie upały często wraz z Ewą przy nich tak siedziałyśmy. W wakacje na basenie czy nad jakimś jeziorem również w samych strojach kąpielowych więc nie krępowałyśmy się tak jak to co niektóre laski HaaH. Czekałam tylko na to aż wszyscy przyjdą i poszli byśmy na basen. Na początku nie byłam zadowolona z tego, że pod naszym domem mama chciała postawić basen. Ale jednak to dobry pomysł zawsze w czasie upału można sobie trochę posiedzieć w wodzie. Dom ogrodzony płotem więc nikt nie miał wstępu. Czego chcieć więcej. Teraz zostało mi tylko czekać na resztę. Usiadłam przy toaletce i jak codziennie uczesałam się oraz zrobiłam lekki makijaż.

->->->->->Ciąg Dalszy Nastąpi<-<-<-<-<-
30.04.2013 o godz. 22:40

Witajcie Kochani :*
Bardzo, ale to bardzo Was przepraszam za brak dodawania kolejnych wpisów. Ale nie miałam kiedy. Dzisiaj rysowałam i narysowałam portret Zayn'a Malik'a. Jeśli mi się uda to zrobię zdjęcie i dodam, a jeśli nie(bo chyba mam aparat zepsuty, nie pamiętam, będę musiała zobaczyć) to trudno :(.
Wymyślam właśnie kolejną część opowiadania zamieszczę ją jeszcze dzisiaj ale potem.. Bo jak widać nastał nowy dzień ;D Powinnam spać, ale tam nikt nie widzi to można siedzieć. To do zobaczenia PaPa :*
Tagi: Noowości :)
30.04.2013 o godz. 00:17

Witajcie, witajcie. Widzę, że obrazki Wam się spodobały, może nie wszystkim ale niektórym tak.
Mam już kilka "zamówień" HeHe ... I jeśli te osoby wyrażą zgodę obrazki dodam no ale ode mnie to nie zależy.

Dzisiaj mam ciężki dzień.. ;(
Wiele pracy więc nie obiecuję, że dodam nowy wpis... Postaram się no ale zobaczymy jak to wyjdzie ;*
_._._._._._._._._._._._._._._._._._._._._._.



I jedna małą propozycja
Dotyczy ona i fanów zespołu jak i tych prawdziwych Directioners.
Mojej koleżanki koleżanka ma kuzynkę, która mieszka z Anglii i podobno zna przyjaciela Niall'a z 1D.
I robi 2 listy, które potem "chyba" zostaną przekazane chłopakom. (1 lista to Fani Zespołu, a 2 to Prawdziwe Directioners) A grupy zależą od:
1. Fan:
- Po prostu lubisz ich, ale nie tylko ich
- Posiadasz o nich minimalne informacje
- Są rzadkim tematem twoich rozmów, albo w ogóle
- Nie koniecznie myśląc o idealnym chłopaku wyobrażasz sobie 1D, widzisz wiele innych ideałów
i takie tam

2. Prawdziwi Directioner:
- sądzisz, że posiadasz duże informacje na temat zespołu
- twoim częstym tematem rozmów jest 1D
- myśląc o idealnym chłopaku przed oczami widzisz 1D
- są twoją inspiracją
- starasz się gromadzić jak najwięcej rzeczy z nimi
i takie tam

Wystarczy napisać coś o sobie i za co lubisz One Direction, co ci się najbardziej w nich podoba. (imię, wiek-może być też data urodzenia, kraj i miasto jeśli się chce, mogą być to numery telefonu czy też konto na Facebooku czy Twitterze czy tam czymś innym, Wszystko zależy od tego co che się zamieścić, mogą być nawet zdjęcia) Można to wysyłać do mnie na GG- 47078927 i jeśli chcecie to po prostu napisać w komentarzu. Pisze się po polsku. Potem ja wysyłam koleżance jej wujek to wszystko tłumaczy i ona składa wszystko w całość. Nic się nie pomyli, każdy nowy uczestnik zostaje oddzielony od reszty aby nic się nie pomieszał. Więc to to nie trzeba się martwić. Pisze się o wszystkim co się sądzi.. i co się myśli na ten temat.. Długość nie ma znaczenia. Mogę podać wam przykładowe wpisy z każdej z grup.

Nie wiadomo czy naprawdę zostanie to podane, ale bardzo dużo osób się do tego zgłosiło. Jeśli to doszłoby do Niall'a to reszta zespołu również by o tym wiedziała i może to bardziej skłoniłoby ich odwiedzenia naszego kraju.
Teraz zależy od ciebie czy chciałabym również wziąść w tym udział.

Prawdziwego Directioners:
Drodzy One Direction xoxo
Mam na imię Sandra i mam 17 lat (11.02.1996r.). Mieszkam w Polsce, obecnie w Gdańsku. Mieszkam z rodzicami i 4 rodzeństwa. W 2010 roku siedziałam na YouTube i szukałam jakiś fajnych piosenek. Pamiętam moment, który zostanie na zawsze w mojej pamięci, a mianowicie moment, gdy pierwszy raz usłyszałam waszych głosów. Już wtedy byliście jako zespół, więc zaczęłam szukaj pojedynczych wykonów. To było coś wspaniałego. Nigdy nie słyszałam czegoś podobnego. Przypatrzyłam się dokładniej i ujrzałam 5 wspaniałych, przystojnych i utalentowanych chłopców. Zakochałam się od razu.. Wasz wygląd, głos dawał tyle do myślenia, tyle emocji. Nie sądziłam, że aż tak szybko kogoś pokocham. Nigdy wcześniej nie miałam kogoś na kogo widok pojawiałyby mi się ciarki. To było piękne. Z czasem zaczęłam oglądać wasze filmiki oraz bardzo dużo o was czytałam. W ten sposób staliście się moją inspiracją. Do tej pory jestem waszą prawdziwą fanką. Mogłabym nie przeżyć waszego rozstania jako zespół. Więc błagam nie róbcie tego. Zróbcie wszystko abyście dalej byli razem przez wiele, wiele lat. A my Directioners z całego świata dalej będziemy was wspierać. Wiem, że jest wam trudno ale trzeba sobie radzić. Tak bardzo się staracie chcecie nas uszczęśliwić. Wychodzi wam to wspaniale. Pomimo tego, że jeszcze nigdy was nie widziałam to wiem, że jestem dla was ważna, tak jak każdy Directioners. Wiem, że zawsze będziecie nas kochać, tak jak my kochamy was. Staram się gromadzić jak najwięcej rzeczy z wami. Jak na razie posiadam: książkę, 2 bluzki, łańcuszek, zawieszki, bluzę, torbę, i 2 płyty "Up All Night" i "Take Me Home". Mam również bardzo dużo plakatów i rysunków. Nie wiem co więcej napisać. Sądzę, że to co napisałam było dość wystarczające. Napisałabym więcej, no ale niestety czytanie tylko mojej wiadomości mogłoby zająć wam wieki. Więc na tym zakończę moją wypowiedź...
Kocham was bardziej niż kogokolwiek. Mam nadzieję, że odwiedzicie Polskę. Pozdrowienia z Gdańska śle Sandra xoxo.

Fana:
Witajcie. Mam na imię Zosia. Mam 13 lat. Jestem z Polski, a dokładniej z Wrocławia. Bardzo was lubię i chciałabym was zobaczyć, ale niestety nie mam jak, gdyż jeszcze u nas w Polsce nie zaśpiewaliście. Sądzę, że jestem jedynie waszą fanką i nie mogłabym nazwać się prawdziwą Directionerką. W ten sposób mogłabym zranić te prawdziwe Directioners. Posiadają one o was wiele informacji, jesteście ich ideałem i wzorem do naśladowania. Pomimo tego, że podziwiam was za to co robicie nie potrafię powiedzieć, że dla mnie jesteście tym jedynym ideałem. Na świecie są miliony mężczyzn/ chłopaków którzy zasługują na miano ideału. Mam z Wami kilka plakatów.. i niestety nic więcej ;(Uwielbiam wiele gwiazd więc nie chce nazywać się prawdziwą Directioneką aby nie ranić prawdziwych Directioners. Ale nic gnidy nie przeszkodzi mi w wspieraniu kogoś kogo lubię. Wiec możecie liczyć na moją pomoc. Zostańcie jak najdłużej sobą,a to zmieni życie jeszcze bardziej każdej/każdego Directioners, a może zyskacie więcej fanów. Życzę powodzenia w dalszej karierze. Zosia :3

Możecie napisać do której grupy sądzicie, że należycie. Zostanie to też ustalone na podstawie danego wpisu.

Nie mam pojęcia czy naprawdę zostanie to dostarczone chłopakom, ale miejmy nadzieję. Warto spróbować.


Wszystkie te informacje są od mojej znajomej, która właśnie mi dokładniej wszystko wytłumaczyła. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej śmiało piszcie :*
26.04.2013 o godz. 09:09

Kolejne Obrazki .. ;)
a.gif
b.jpg
c.jpg
d.jpg
e.gif
f.jpg
g.gif
h.jpg
i.jpg
Tagi: :))
25.04.2013 o godz. 16:45

Witajcie Kochani :*
Tak jak obiecałam zaczęłam opowiadanie :) Dopiero się rozkręca. Mam nadzieję, że Wam się przynajmniej trochę podoba :) Postaram się codziennie dodać jakiś nowy rozdział, czasem krótsze czasem dłuższe. Zobaczę jak z czasem mi wyjdzie.

A jak na razie mam kilka obrazków, które dzisiaj poprzerabiałam. Znajomym się spodobały i mam już kilka "zamówień" na zrobienie takich i podobnych. Wystarczy podać jakiś temat (przyjmuję każdy, więc tu nie ma różnicy), ewentualnie jakieś zdjęcia i napisy czy też tło (mogą być linki do zdjęć i do tła), jeśli chcecie sami zadecydować jak to ma wyglądać. Więc jeśli ktoś z Was również by chciał to śmiało proszę pisać czy w prywatnych wiadomościach jak to miałoby wyglądać, czy w komentarzu lub na GG- 47078927.
Obrazki mogę zamieszczać tu na blogu i sobie później je zapiszecie lub wysyłać na numery GG. To już zależy od Was.
A oto te obrazki: [może wam się spodobają może nie, każdy ma inne zdanie]
1.gif
3.jpg
4.jpg
5.jpg
6.jpg
7.jpg
8.jpg
9.jpg
10.jpg
11.jpg
12.jpg
13.jpg
14.jpg
15.jpg
17.jpg
18.jpeg
19.jpg
20.jpg
21.jpg
24.jpg
27.jpeg
28.jpg
29.jpg
30.gif
31.jpg
34.gif
35.gif
37.jpg
38.jpg
39.jpg
40.png
41.jpg
42.jpg
43.jpg
44.jpg
45.jpg
46.jpg
47.jpg
48.jpg
49.png
50.jpg
51.jpg
Tagi: :))
25.04.2013 o godz. 14:20
Czułam taką radość wypełniającą mnie od środka. Z tego całego wrażenia musiałam usiąść. Przez moje krzyki mama wbiegła do pokoju przestraszona, że dzieje mi się krzywda. Powiedziałam jej, że to "krzyk szczęścia" i, że właśnie chłopaki zrobili mi najwspanialszy prezent o jakim mogłam jedynie pomarzyć, a mianowicie były to zaproszenie na prywatny koncert ulubionego zespołu- One Direction. Po tym jak już się trochę uspokoiłam rzuciłam się na chłopaków przytulając jak najmocniej każdego z nich. Chłopaki niestety musieli już iść, mieli już plany na popołudnie. Wciąż byłam im wdzięczna, nie wiedziałam jak odpłacić im się za to wszytko. Niby mówili mi, że to nic wielkiego ale dla mnie to znaczyło wiele. Zaproszeń było 5, nie wiedziałam kogo zabrać. Byłam jedynie pewna, że Rafał, Kacper i Sebastian pojadą tam razem ze mną. Zostało tylko jedno zaproszenie i miałam daj je Ewie, ale niestety wyszło inaczej niż się spodziewałam. Po długim pożegnaniu z chłopakami postanowiłam zadzwonić do Ewy. Długo nie odbierała więc zaczęłam się już martwić, gdy nagle
- Witaj Kochana. Wybacz, że długo nie odbierałam.. Byłam w szoku.. Nie da się tego wszystkiego opisać, ale powiem w ... - w tym momencie przerwałam Ewie
- Ewuuuś.! Nie uwierzysz byli u mnie właśnie chłopaki i dostałam... - nie zdążyłam dokończyć zdania gdyż Ewa właśnie mi przerwała
- Ja do..do..do..dostałam bi..bi..bi...bilet na.. - Ewa tak strasznie się jąkała, że postanowiłam jej przerwać i dokończyć to co miałam do powiedzenie. Wiedziałyśmy co chcemy sobie powiedzieć, ale nie potrafiłyśmy z siebie tego wydusić. Wiec przez to każda z nas wiedziała już o co chodzi
- Ja też dostałam... Aaaaaa - Zawsze rozumiałyśmy się nie kończąc wielu wypowiedzi, więc w tym przypadku żadna z nas nie musiała niczego kończyć.
- OMG jakie mamy szczęście, właśnie spełnia się jedno z naszych najskrytszych marzeń.. A kto u ciebie był..? - uspokojona już zapytała Ewa
- Ewuuś opowiemy sobie wszystko potem, ale tym razem nie mówimy obydwie naraz HaHa.. Do spotkania mamy jeszcze 2 godziny może wpadłabyś do mnie i spotkałybyśmy się z mamami o tej 15 na mieście?- nie chciałam dłużej z tym wszystkim czekać więc postanowiłam spotkać się z Ewą wcześniej
- Jasne Oluuś. To ja niedługo jestem tylko zmienię jeszcze to i owo. Do zobaczenia Mychoo - odpowiedziała odkładając słuchawkę.
Wzięłam zaproszenia i schowałam je do szuflady po czym poszłam do łazienki i zrobiłam lekki makijaż. W tym momencie wszystko wydawało mi się takie piękne. Nie sądziłam, że jedna rzecz może aż tak bardzo uszczęśliwić. To naprawdę wspaniałe uczucie. Usiadłam i wpatrując się w ścianą myślałam o tylu rzeczach, nie zauważyłam nawet kiedy do mojego pokoju weszła Ewa
- No i jak tak wrażenia?- Zapytała. Widać było, że sama cieszyła się tak samo.
- Wspaniałe, nie wiem nawet jak to opisać. To takie piękne. Nigdy nie sądziłam, że będę czuła się aż tak- Odpowiedziałam unosząc ręce w górę i kręcąc się 5 razy wokół własnej osi. Po czym położyłam się na łóżku.
- Słoonko Dostałam 3 bilety. Chciałam dać jeden tobie, jeden Maćkowi, bo to od niego dostałam i jeden dla siebie, ale ty już masz, wiec nie mam pojęcia komu go podaruję- Widać było, że Ewa naprawdę nie wie komu dać te zaproszenie.
- Ojj Eusiu ty moja. My to zawsze mamy problemy. Ja dostałam 5 biletów. Wiem, że Rafał, Kacper i Sebastian dostaną już na 10000000000000%, ale wciąż zostaje 1 i też nie mam pojęcia, miałam dać go tobie, ale ty już masz- Odpowiadając zrobiłam śmieszną minę. Wyglądałam jak chomik, który właśnie coś zjadł i miał całe policzki czymś wypchane.
Usiadłyśmy na podłodze i pomyślałyśmy dokładnie. Żadnej z nas nie przychodziły pomysły. Postanowiłyśmy zostawić to na potem i już wychodzić na spotkanie z mamami. Została nam 1godzina więc trzeba było już powoli wychodzić. Wzięłyśmy wszystko co miałyśmy wziąść i poszłyśmy w stronę miasta. Droga nie była długo. Wszystko szybko zleciało. Gdy już dotarłyśmy poprosiłyśmy 2 panów, których już wcześniej prosiliśmy o pomoc, aby pomogli nam w zrealizowaniu planu. Zapakowałyśmy wszystko do limuzyny, którą wynajęłyśmy i czekałyśmy na mamy pod pomnikiem. Żadna z mam nie spodziewała się czegoś takiego. Potrafiłyśmy wszystko tak świetnie ukryć. Gdy pokazałyśmy mamom w stronę limuzyny zrobiły się tak jakby złe. Pewnie chodziło o pieniądze. Przecież wynajęcie czegoś takiego nie jest tanie, ale czego nie robi się dla uszczęśliwienia mam. Ja ani Ewa straciłyśmy ojców. Chciałyśmy wspierać nasze mamy. Tak bardzo i mi i Ewie brakowało takiego członka rodziny który nad wszystkim zapanuje przecież ojcowska ręka jest potrzebna. Zawsze w razie problemu można liczyć na tatę, no ale niestety, to nie my o tym zadecydowałyśmy. Wszystko wydawało nam się takie skomplikowane. Mamy nie chciały nas wszystkim obarczać ale chciałyśmy pomóc. Po wejściu do limuzyny przedstawiłyśmy mamom 2 panów, którzy mieli nam pomóc. Nie wiedziałyśmy od czego zacząć. Jazda była tak przyjemna. Rozmów prowadziliśmy wiele. Na początek wybrałyśmy zakupy. Mamy zawsze kupowały nam tyle rzeczy zapominając o sobie, przyszła kolej rewanżu. Mamy były niby szczęśliwe, ale widać, że nie podobało im się to jak bardzo dużo pieniędzy na tym straciłyśmy ale dla mnie i Ewy w tym momencie się to nie liczyło. Wchodząc do sklepu, od razu poszliśmy tam gdzie już wcześniej Pan Andrzej i Pan Stanisław wybrali różne stroje dla naszych mam. Plan wychodził wspaniale. Pokazałyśmy mamom wybrane stroje i oczywiście nie spodziewały się, że jeśli powiedzą, że im się podoba to je kupimy. Dla każdej mamy wybrane były 2 komplety. Ucieszyłyśmy się, że mamom się podobają. I gdy tylko weszliśmy do limuzyny nasi 2 pomocnicy zakupili stroje i schowali tak aby żadna z mam się nie domyśliła. Kolejnym punktem całej niespodzianki było spotkanie z Harlanen Cobenem- ulubionym pisarzem mam. Rozmowa z nim strasznie się wydłużała. I właśnie o to nam chodziło w końcu nasze mamy poczuły się jak nastolatki. W końcu pomimo tego, że mają już rodzinę mogą świetnie bawić się chociażby poprzez zwykłą rozmowę z ulubionym pisarzem. Rozmowa trwała 2 godziny. Nie sądziłyśmy, że to aż tak się przeciągnie, ale dowiedziałyśmy się tylu rzeczy o jego twórczości. Mnie i Ewę osobiście nie za bardzo te książki interesowały, może dlatego, że jeszcze nigdy ich nie czytałyśmy. Na Koniec rozmowy porobiliśmy sobie wiele pamiątkowych zdjęć oraz dostaliśmy autografy i oczywiście nasze mamy dostały numer kontaktowy do Harlana aby móc kiedyś spotkać się znowu na małej pogawędce. To było coś wspaniałego. Widok szczęśliwych mam sprawiał nam taką przyjemność. Wyobrażałyśmy sobie nas rozmawiających z One Direction, co dawało nam większą satysfakcję.

->->->->->Ciąg Dalszy nastąpi<-<-<-<-<-
24.04.2013 o godz. 00:52

Opowiadanie dopiero się rozwija, a co dalej będzie się działo dowiecie się w kolejnych rozdziałach :) Mam nadzieję, że będę pisała je często :))
Tagi: Noowośc :))
23.04.2013 o godz. 10:19
Dzień zapowiadał się dość przyjemny dopóki z pokoju brata nie zaczęły dochodzić krzyki i wrzaski. Wstałam z łóżka i pomaszerowałam do pokoju Huberta. Był tam sam, dziwiło mnie dlaczego tak krzyczał sam do siebie. Wydawało mi się to takie dziwne gdy nagle zza łóżka Huberta wyskoczyła Julka. Wtedy już wiedziałam co jest tak naprawdę grane. Ta dwójka nie mogła razem przebywać. Zachowywali się po prostu strasznie same krzyki.
- Moglibyście się uspokoić, jest sobotni poranek chciałabym chociaż troszkę odpocząć- powiedziałam ze zmęczeniem
- Wybacz siostrzyczko nie tym razem. Mamy tu lepsze zajęcie niż siedzenie i odpoczywanie- ze śmiechem odpowiedział Hubert
- No ale chociaż raz w tygodniu moglibyście dać mi trochę czasu dla siebie, abym mogła odpocząć, a nie ciągle te krzyki - odpowiedziałam unosząc głos
- Dobrze już dobrze. Przepraszamy. Nie denerwuj się. Wyjdziemy na dwór, ale dopiero po śniadaniu- z przestraszoną miną odpowiedział Hubert spuszczając wzrok w inną stronę
Wychodząc z pokoju zamknęłam drzwi i jeszcze raz powiedziałam aby zachowywali się ciszej. Oczywiście moje gadanie nic nie dało. Poszłam do kuchni gdzie mama szykowała śniadanie. Wyjęłam z szafki 4 talerze i poukładałam na stole. Usiadłam i przypomniałam sobie, że zapomniałam o szklankach, poszłam wiec jeszcze raz do kuchni i wyjęłam z szafki 4 szklanki. Wytarłam je bo były jeszcze mokre. Wzięłam jeszcze talerz z kanapkami przygotowany przez mamę. I zaniosłam do stołu. Mama zawołała rodzeństwo i wszyscy usiedliśmy spokojnie przy stole. Wraz z mamą sądziłyśmy, że przynajmniej przy śniadaniu będzie chwila spokoju. Niestety to byłoby niemożliwe. Nalałam wszystkim soku. I poruszyłam temat zachowania rodzeństwa
- Mamo ja już nie wytrzymuje, bez przerwy są krzyki - pomimo zdenerwowania starałam się mówić jak najspokojniej
- Wiem, wiem mnie też to wszystko przeraża. Ale jedynym sposobem byłoby wysłanie tej dwójki na kilka dni do dziadka. - ze zdumieniem odpowiedziała mama
- Nie proszę, nie. Ja nie chce do dziadka. Będziemy już grzeczni - z niechęcią i łzami w oczach odpowiedział Hubert
- Nie potraficie się zachować wiec to byłoby najlepszym rozwiązaniem, a dziadek ma większe wymagania i doprowadzi was do pionu - usłyszałam wspaniała wiadomość kierowaną od mamy do rodzeństwa w końcu miałabym spokój
Po śniadaniu Julka z Hubertem wyszli do pokoju przebrać się aby wyjść na dwór. Ja zostałam w kuchni z mamą i pomogłam jej posprzątać po śniadaniu po czym poszłam na piętro do swojego pokoju. Julka właśnie wybiegała z pokoju i zaraz po niej Hubert wybiegł ze swojego pokoju. Cieszyłam się, ze nie będą już krzyczeć w domu. Była taka ładna pogoda mogli spokojnie siedzieć na dworze. Wraz z przyjaciółką Ewą postanowiłam zrobić naszym mamom niespodziankę. Przez długi okres zbierałyśmy pieniądze aby móc uszczęśliwić mamy. Wchodząc do pokoju od razu wzięłam telefon, była tam wiadomość od Ewy. "U mnie jak na razie wszystko idzie tak jak w naszym planie mam nadzieję, że u ciebie również. Powodzenia i do zobaczenia o 15:00 na mieście pod pomnikiem" Była dopiero 11 więc miałam jeszcze wiele czasu. Ogarnęłam trochę pokój i poszłam pod prysznic. Długie prysznice zawsze pomagały mi się uspokoić. Gdy już wyszłam spod prysznica zobaczyłam , że nie wzięłam ze sobą ubrań i że szlafrok również zostawiłam w pokoju. Wzięłam więc ręcznik i zawinęłam się nim. W drodze do pokoju zobaczyłam kolegów, którzy właśnie przyszli mnie odwiedzić. Czułam się bardzo dziwnie stałam przed nimi w samym ręczniku. Wpuściłam ich do pokoju, a sama poszłam się przebrać. Gdy już byłam przebrana przeprosiłam chłopaków za tę sprawę
- Chłopaki wybaczcie za tę akcje z ręcznikiem. Nie sądziłam, że przyjdziecie, już dzisiaj nie mam głowy przez Huberta - powiedziałam ze smutkiem
- Kochana nie przejmuj się, wpadliśmy przecież niespodziewanie. Miałaś prawo do paradowania przed nami w samym ręczniku - usłyszałam odpowiedź Rafała
- Właśnie niunia. Nie ma się czym przejmować. A wiesz, że całkiem nieźle w tym ręczniku wyglądałaś - usłyszałam odpowiedź kolejnego z chłopaków tym razem Kacpra
- Oj chłopaki, chłopki wy jak zwykle tylko o jednym. Mam dzisiaj wiele pracy więc prysznic jest taki odprężający - Odpowiedziałam uśmiechając się do nich
- Wiemy, wiemy. Dlatego mamy coś dla ciebie. Proszę oto mały prezent - Wzięłam prezent od Sebastiana. Powoli otwierając opakowanie nie wiedziałam czego się spodziewać. W końcu otworzyłam, łzy zaczęły lecieć mi ciurkiem
- Aaaa - krzyknęłam - Jesteście tacy kochani skąd wiedzieliście? - powiedziałam ze łzami w oczach
- Wiesz ma się te znajomości - Powiedzieli wszyscy chórkiem, co bardzo mnie zdziwiło



->->->->->Ciąg Dalszy Nastąpi<-<-<-<-<-
Może napisze jeszcze dzisiaj
23.04.2013 o godz. 10:11

Tak jak obiecałam dodaje nowy wpis, a w nim opowiadanie .. Nie będzie zbyt długie, ale na początek tyle..
23.04.2013 o godz. 10:01

Hej. To znowu ja. Bardzo ale to bardzo Was przepraszam, że nie dodałam nowego wpisu ;(. Znowu szlaban. Nie no ja to mam pecha :( Weszłam na chwilkę, bo mama wyszła do sąsiadki i mam jakieś 5 min, więc chciałam Was przeprosić :*
Postaram napisać coś jak najszybciej. I może jako wynagrodzenie napisałabym jakieś opowiadanie. No zobaczę jak z tym moim wolnym czasem wyjdzie. Postaram się,a le nie obiecuje. Nie wiem nawet czy dokończyłabym te co pisałam kiedyś, czy może nowe ale raczej nowe :) Inaczej by się pisało, a tamtego to może nie czytaliście jeszcze, albo nie pamiętacie. Nie obiecuje, ale się postaram. :))
To ja idę :( Jutro muszę już wejść na długo i bez ukrywania się ;D

Więc Pa Pa :*
Miłej Nocki Życzę Kochani :*
I Jeszce Raz Bardzo Ale To Bardzo Was Przepraszam :*
Pa Pa :*
21.04.2013 o godz. 20:42

Heej. Już ze mną lepiej ;D Już nie jest tak tragicznie.
W końcu weekend więc postaram się coś napisać jeszcze dzisiaj, ale później. Bo już noowy dzień ;D Od wtorku do czwartku w szkole wolne.. No ale niestety za rok już wolnego nie będę miała. ;// Juuż się booję. Te sprawdziany gimnazjalne. Ale potem dalsza szkoła i dalsze rozwijanie swoich pasji i zainteresowań, no i więcej problemów. No ale co to na poradzić niestety nie da się uciec od problemów. Takie życie ;// Chcemy być jak najszybciej dorośli, a potem możemy sobie nie radzić. Ale nawet wiek nie może przeszkodzić nam w zabawach i wygłupianiu się. Zawsze wspaniale jest powrócić do czasów dzieciństwa i pobawić się troszkę ;D Za wygłupy na szczęście nie trzeba płacić, więc można się wygłupiać i wygłupiać. Zawsze przynajmniej w połowie zostać kimś z młodszych lat. Chyba, że te wygłupy przerodzą się w coś strasznego.. Ojj to będzie źle. Ale nie lepiej nawet o tym nie myśleć. Weźmy przykład z Louis'a jak on potrafi się wygłupiać pomimo tego, że jest najstarszy, nie chce dorosnąć. Ale jak każdy wie, to Louis nie zawsze taki jest. Gdy ktoś potrzebuje pomocy, wsparcia to on zawsze go wysłucha i pomoże. Więc czy to nie cudowne być sobą w połowie dojrzałym ale i zwariowanym. Po co być wiecznie poważnym, gdy można się świetnie bawić, trzeba korzystać z życia.
Miałam tylko napisać, że napiszę jakiś nowy wpiss później, no ale wyszło jak wyszło troszkę się rozpisałam :))
No to do Zobaczenia Koochani :*
20.04.2013 o godz. 00:40

Jestem Directionerką, ale nie mam całego pokoju obwieszonego ich plakatami. Powiesiłam tylko 2 plakaty i to mi wystarcza. Mam segregator w którym mam dokładnie 22 plakaty zespołu i tam kilka jak są pojedynczo (miałam więcej, ale nie wiem co się z nimi stało :(...), często dochodzą nowe :). Mam tam rysunki które rysowałam, różne wycinki z gazet. I pudełko w których znajdują się podobizny chłopaków które powycinałam z gazet. I jeszcze piżamkę oraz wczoraj zakupioną książkę "One Direction- Siła Marzeń". To mi wystarcza, owszem chciałabym mieć o wiele więcej tego wszystkiego, ale to wiąże się z wydatkami,a zbieram na koncert, jak i nie tylko. Mam ich płytę, tylko jedną ;( "Take My Home", nie mam "Up All Night", bo kiedyś nie byłam aż tak wielką fanką i nie myślałam w ogóle o płycie. Byłam ich fanką już podczas ich występu w X Faktorze, ale nie aż taką jak teraz. Z nowymi informacji o chłopcach wszystko się zmieniło :). Te wszystkie informacje o nich ich filmiki są tak wspaniałe, że szybko zmieniłam zdanie. Słucham ich codziennie. Zawsze gdy jestem smutna słuchając ich piosenki czy też oglądając jakiś filmik/wywiad zaczynam się uśmiechać. Nie jestem psychofanką. Mam swoje życie, ale po prostu są oni moim ideałem, inspiracją itd. Zawsze sprawią uśmiech na mojej twarzy nawet w najtrudniejszej sytuacji. Nie zachowuje się jak natrętna fanka, bardzo, ale to bardzo ich lubię, może nawet kocham, nie wiem jaka byłaby moja reakcja gdybym nagle zobaczyła ich na ulicy. Nie wiem czy był płakała, czy krzyczała czy może wszystko i od razu bym się do nich przytuliła. Niestety to tylko marzenia, w które nigdy nie przestane wierzyć. Za granicą częste są koncerty chłopaków i fani tam nie wstydzą się pokazywać tego jak bardzo kochają chłopaków. A u nas w Polsce? Jeśli ktoś dowie się, że słuchasz ich, albo masz z nimi koszulkę, albo zobaczy, że w pokoju masz powieszone plakaty z nimi itd. To zaraz zaczyna mówić "Ped...ały". Nie rozumiem takich osób.. Jeżeli oni słuchają Grubsona czy kogoś tam to niech słuchają ile tylko chcą.. Powinni uszanować nas, a my ich... Każdy lubi co innego. Nie raz nie potrafimy się przyznać bo boimy się co pomyślą inni. Nie chcemy stracić znajomych, ale nie każdy taki jest. Są osoby które mówią otwarcie to co mają na myśli. Ja osobiście uważam, że będąc Directionerką nie trzeba mieć całego pokoju obwieszonego plakatami, tak aby nie było widać ścian. Wystarczy słuchać ich piosenek, wczuć się w to czego słuchamy i wspierać zespół. Trzeba znać umiar i podchodzić do wszystkiego z dystansem. Po co wieszać pełno plakatów na ścianach, co z nimi zrobisz, gdy nagle się wyprowadzisz. Zaczniesz je zrywać, wtedy się zniszczą :( A tak można je wsadzić do jakiejś szufladki, do segregatora, i kiedy tylko chcesz wyjmujesz oglądasz. Wystarczy powiesić kilka plakatów. My Polskie Directioners staramy się być jak najbliżej chłopców. Ale jeżeli chodzi o koncerty to gdyby robili w Polsce, a nie ciągle w USA, to na pewno byśmy na nie jeździli... Z myślą, że ich spotkam zbieram pieniądze na koncert. Mam nadzieję, że prędzej czy później zagrają u nas. Nie mam gadżetów z nimi, gdyż nie lubię zamawiać przez internet, czekam aż pojadę gdzieś gdzie będzie jakiś sklep z gadżetami. Byłam w Anglii, ale niestety nie mogłam niczego znaleźć. Kupiłam jedynie piżamę z nimi. Z czego byłam i dalej jestem taka szczęśliwa. U mnie w mieście nie ma nic z nimi :( Jestem Directionerką i jestem z tego dumna. Chcę być jak najbliżej One Direction- spotkanie ich na żywo to największe marzenie moje jak i wszystkich Directioners. One Direction jest dla mnie wszystkim. Z koleżanką często śpiewamy ich piosenki, wyobrażamy sobie co by było gdyby byli z nami. Po prostu są dla nas całym światem. Gdyby powiedziano mi abym pokazała jak bardzo kocham One Direction, to moje ręce byłyby zbyt krótkie, aby odzwierciedlić uczucie, jakim darzę chłopaków. Opinia mamy i ogólnie rodziny:"- Jest to nastolatka z wybujałą wyobraźnią, szalejąca tylko na jednym punkcie. Non-stop te same piosenki, rozmowa o jednym zespole i wszystko co z nimi związane. Rzadko kiedy wciąga nas w normalne tematy, ciągle tylko opowiada o nowościach." (poprosiłam kilka osób z rodziny aby wypowiedzieli się na ten temat, a oni złożyli to w jedno. trochę krótkie, no ale co ja im na to poradzę. Ha Ha). Marzę o tym aby w końcu One Direction odwiedzili Polskę. Wiem, że będą.., ale kiedy.? Oto jest pytanie. Mieli już proponowany koncert pod koniec maja i czerwca! No ale wyszło jak wyszło :( Jest dużo grup organizujących koncerty. Więc kto wie, może jeszcze w tym roku nas odwiedzą. Nic nie jest jeszcze pewne.
17.04.2013 o godz. 15:44

Ojj wybaczcie. Miałam napisać coś.. Tyle obowiązków. Nie zawsze mam kiedy. Najwięcej to w weekendy. Jeszce chora jestem. Ta gorączka, codziennie leże i leże. Dzisiaj byłam jedynie w empiku kupić książkę :) "One Direction- Siła Marzeń" Jestem taka szczęśliwa. Miałam kupić wcześniej, no ale nie miałam jak się ruszyć. Ledwo co do toalety wstawałam tak mi się w głowie kręciło. Już czasami nie wiedziałam co robię. Więc wolałam nie pisać, aby nie napisać jakiś bzdur. Już nie będę tylko leżała zaczęłam czytać już po powrocie do domu. Ojj szybko przeczytam całą, ale na jednym przeczytaniu się nie skończy. Jeszce będę książkę na pamięć znała x.

Dzisiaj to takiego "porządnego" wpisu chyba jeszcze nie dam rady dodać. Bo już kładę się spać. ;//
Te wpisy to takie wiadomości tylko co i jak, aby przynajmniej to jako tako było na bieżąco.

To ja już idę ;//
Doobranoc ;*
Miłej Noocki ;*
16.04.2013 o godz. 22:34

Heejka.. xx
Znowu dawno mnie nie było ;//
Miałam strasznie dużo obowiązków i wszystkiego.
Teraz jeszcze się rozchorowałam ;/
Już to wszystko mnie przerasta.
Napiszę jakiś wpis jutro (znaczy jeszcze dzisiaj, ale później ;D), a teraz idę już powoli do spania się szykować .. Napisałabym teraz, ale mam gorączkę i już wolę się położyć.

To PaPa :*
Do Zobaczenia xx
Dobranoc wszystkim, którzy jeszcze nie śpią <33
14.04.2013 o godz. 01:10
Doceńmy ich poświęcenie i starania, cierpliwie zaczekajmy na koncert. Wiem, że każdy wyczekuje tego dnia, gdy na polskiej scenie pojawi się One Direction. Ja również. To jest silniejsze od nas więc nie każdy potrafi zapanować nad swoimi emocjami. Już wiele razy czytałam w na różnych stronach wiele komentarzy od Directioners. Nie wszystkie brzmiały tak jak brzmieć powinny. Niektóre komentarze były bardzo nachalne. Każdy z nas czeka na ten jedyny moment, który zapamiętamy do końca życia. Więc czy nie lepiej byłoby cierpliwie zaczekać aż chłopcy będą gotowi nas odwiedzić. Będąc w Japonii niestety nie rozumieli języka. Też chcecie aby chłopcy w ogóle nie rozumieli niczego. Zapewne słyszeliście już jak mówili "Kochamy Was","W górę ręce","Wszyscy". Czyż to nie cudowne.? Chłopcy starają się jak tylko mogą aby uszczęśliwić wszystkich. Powiedzieli po polsku "Kochamy Was". To wspaniałe uczucie, gdy widzimy, że jednak o nas pamiętają. Pojawi się film o One Direction z którego dowiemy się jeszcze więcej o naszych idolach. Jest książka. Oczywiście każdy wolałby coś więcej. Nic dziwnego, chłopaki zdobyli tak wielką sławę w tak krótkim czasie na całej kuli ziemskiej, na której jest wiele fanów, którzy również tak jak my oczekują chłopców w swoim kraju. Tak to prawda są miejsca w których byli już wielokrotnie. Robimy tyle akcji, filmików i wszystkiego, że na pewno o nas nie zapomną, zawsze będą widzieć starania polskich fanów. Jak wiecie często Polish Directioners znajduje się na pierwszych miejscach. Wspiera nas wiele osób. Więc to jest coś cudownego. Każdy marzy o wszystkim co związane z 1D. Wiem jak to jest, bo sama mam wiele marzeń w których właśnie chłopcy się znajdują. Bądźmy cierpliwi, a kto wie w każdej chwili Polska może pojawić się na trasie koncertowej chłopców. Może trzymają nas tylko w niepewności. Przez co wiele z nas cierpi. Pokażmy że jesteśmy tymi wyjątkowymi Directioners i że nic nie zdoła nas powstrzymać, ale powstrzymajcie się od nachalności. Oni mogą tego nie lubić. No bo kto lubi nachalne osoby, które chcą wszystko na siłę. Książka, film, akcesoria i w ogóle czyż to nie cudowne.? Nie każdy robi takie rzeczy dla swoich fanów. Jeszce tylko cierpliwie zaczekajmy na koncert xx.
_____________________________________

Teraz większość z Was może pomyśleć, że jestem jakaś dziwna. Po prostu piszę to co sądzę. Jestem jedzą z fanek więc każdy z nas ma prawo do wyrażenia swojej opinii. Moją już znacie. Lepiej cierpliwie zaczekać na coś czego nie zapomnimy do końca życia. Niż być nachalnym i móc w ogóle nie zobaczyć chłopców. Obiecali nam koncert wiec będą. Są tak wspaniali, tyle fanów na nich czeka. Nie zapomnijcie świat jest wielki. Nie zagrają wszędzie o tak o bo im się podoba, bo chcą zobaczyć i uszczęśliwić fanów z całego świata. Na to potrzeba czasu.
10.04.2013 o godz. 09:58

Witaajcie :*
Jak tam wam czas mija.?

Wybaczcie tą długą nieobecność, no ale mój genialny braciszek zepsuł komputer i był w naprawie nie miałam jak pisać :(
Na szczęście jest już dobrze. Jutro dodam coś nowego.
A dzisiaj to już spać idę, o 5 muszę wstać ;/
Tragedia :(



Mmmm ile już odwiedzin
Liczę na to, że będzie ich więcej.
A ja będę zamieszczała częściej informacje :))

No to chyba na razie tyle z mojej strony. Więcej dowiecie się w kolejnych wpisach które postaram się zamieszczać częściej :)
Doobranoc wszystkim :*
Tagi: Nowości
09.04.2013 o godz. 23:12
Tak jak wiecie, a może niekoniecznie, film dokumentalny o One Direction trafi już w tym roku do kin.
Teraz będziemy mieli szansę dowiedzieć się czegoś więcej na temat naszych idoli.
Film ukaże się w technice 3D wiec wrażenia z filmu będą jeszcze bardziej zadziwiające niż to się wydaje.
Reżyserem filmu będzie sam Morgan Spurlock, słynny dokumentalista, który zrealizował głośny „Super Size Me”, a jego najnowszym dziełem jest dokument o komiksie „Comic-Con Epizod V: Fani kontratakują".
Wiadomo jednak, że będzie to połączenie materiałów z koncertów z dokumentem pokazującym chłopaków poza sceną.

Z okazji powstania trójwymiarowego filmu dokumentalnego 1D chłopcy zachęcają nas to przesyłania swoich filmików na YouTube w których opowiemy o swoich najlepszych doświadczeniach związanych z boysbandem. Jak mówi Zayn Malik: "Mogą to być historie o tym, jak poznaliście innych wielbicieli One Direction lub o czymś naprawdę szalonym, co udowodni, że jesteście naszymi najlepszymi fanami!"
Najciekawsze historie zostaną zamieszczone w filmie dokumentalnym.

Czy Wy tak samo jak ja nie możecie się doczekać tego filmu.?
Mam tylko nadzieję że film jak najszybciej trafi do polskich kin. Pamiętajcie, że chłopcy naprawdę się starają aby nas wszystkich uszczęśliwić, książka i film. Czyż to nie wspaniałe?! Nie każda gwiazda robi taką przyjemność swoim fanom.
A nam nie pozostaje nic innego niż cierpliwe czekanie na koncert One Direction w Polsce. Staramy się i musimy starać się dalej, ale również nie bądźmy zbyt nachalne. Hmm..nie mamy pewności, może chłopcy z 1D nie lubią natrętnych fanek.

Te wszystkie wspomnienia:
X Factor, Video Diary, "Up All Night", trasy koncertowe, różnego rodzaju gale, bycie Directioner, wieczory kiedy siedzimy i oglądamy wszystkie filmiki które znajdziemy, "One Direction- Funny Moments", AAoOD, "Take Me Home", nowe piosenki, kolejne koncerty, trasy koncertowe, film oj i jeszcze książki :) i przeróżne dodatki lub rzeczy zaprojektowane przez samych chłopców. I jak to ich nie lubić. Chyba bardziej nie dałoby się nas uszczęśliwić. Hmm..no chyba, że koncertem u nas i niech każdy fan pozna każdego z nich osobiście. To byłoby piękne, ale niestety to tylko marzenia.

Oczywiście czujemy się oburzone że ominięto nas w trasie koncertowej chłopców "Take Me Home Tour". Tweetowałyśmy non stop, ale najwyraźniej to nic nie dało, po za tym że przez 24 godziny tweet utrzymywał się na pierwszym miejscu w światowych trendach. Nikt nie jest lepszy niż my. Chłopcy chcą uszczęśliwić wszystkich swoich fanów. Obiecali nam koncert i dotrzymają słowa. Bądźmy cierpliwe. Marzenia się spełniają, ale potrzeba na to czasu. Długo już czekamy, no ale cóż to nie nasza decyzja.
To nie wszystko - polskim fankom boysbandu pomagają zarówno celebryci, m.in. Joanna Krupa i Damian Skoczyk, jak również fani z innych krajów, m.in. Bułgarii, Anglii, Włoch czy Turcji.
O akcji Polish Directioners mówiono już m.in. w RMF FM, TVN24, Teleexpressie, a nawet nowojorskim CBB! Irlandzkie media podały:
Polska zawładnęła Twitterem. Czas, by 1D odwiedzili te piękne dziewczyny!



Nie wiem czy o tym wiecie czy nie, no ale napisałam :)
480937_512649438782046_127914206_n.jpg
481974_512649362115387_117247246_n.jpg
482274_512649572115366_1422652044_n.jpg
577663_512649522115371_1872786268_n.jpg
601354_346178375482146_1756069781_n.jpg
602183_512649205448736_689902682_n.jpg
735198_512649292115394_790329790_n.jpg
31.03.2013 o godz. 23:38

Wybaczcie że piszę dopiero teraz.

Chciałabym Życzyć Wam Wszystkim Wszystkiego Dobrego. Aby Te Święta Przyniosły Wam Wiele Radości Oraz Wzajemnej Życzliwości. Aby Jajeczka Wam Dobrze Smakowały I Aby Mały Kurczaczek Spełniał Wasze Marzenia. Życzę Wam Wiary, Radości, Miłości, Spełnienia. No I Oczywiście Mokrego Dyngusa.

Wesołych I Pogodnych Świąt W
Gronie Rodziny I Wśród Przyjaciół Życzy
Olaa
wielkanoc-jajka-kurczaczek-kroliczek-pisanki.jpeg
Tagi: Życzenia
31.03.2013 o godz. 01:10
OlaaPolishDirectioner
One Direction My Inspiration .. Olaa xx
Skąd: Polska,Lublin
O mnie: Nieśmiała lecz zwariowana nastolatka. Posiadająca swoje talenty i zainteresowania. Mająca swój świat i swoje marzenia. Zwyczajna nastolatka posiadająca uczucia. Przejmująca się opinią innych. Wrażliwa na wszystko. Inspirująca się zespołem One Direction. Po prostu jestem jaka jestem xx
statystyki